wtorek, 16 października 2012

Szetland Pony..

Przywiozłem klaczkę szetlandzką..małym busem z paką z tyłu..przy okazji załadowaliśmy z Leszczawy 20 kostek słomy..został tylko mały wolny kawałek dla konika..wszedł szybko i sprawnie do środka, nawet nie trzeba było go przywiązywać, nie miał się i tak jak ruszyć :)
Wyładowaliśmy słomę u sąsiada i kucyka też..pasł się dalej..a busa odstawiliśmy do Kotowa..
Potem wróciłem swoim autem, zostawiłem pod lasem, i przyprowadziłem capki z powrotem do sąsiada ( całe lato wyjadały mi chwasty :)), a zabrałem kucyka..
Tak jak Fiordy trzeba było nieraz ciągnąć, i co chwila przystawały na skubanie trawy, tak Szetlandka raczej mnie ciągnęła :)..trzeba było mocno trzymać i hamować ją..żeby nie 'kłusować' za nią :D
Na pierwszą noc zostawiłem w boksie, a Fiordy na wybiegu 'za płotem' :)..niech się obwąchują.. i zapoznają..
 rodzinka ;)
Ma 2.5 roku..miałem nazwać Indiana, potem w skrócie Diana, a wreszcie została "DINA" :D..tam mówili na nią 'Dziewczynka' :)
w dziczy ;)
ładny widok :)

* Plama Narodowa..wybudowali Stadion z dachem..nie mogli zamknąć na deszcz..murawa nie ma odprowadzania wody..Polak potrafi.. :p
A w ekspoze Premiera najważniejsze było jaki miał krawat, kolor, marynarkę, jak zapiętą, jak machał rękami..masakra..


7 komentarzy:

Di pisze...

;)minimalizując nazywaj ją Di :D

Kamphora pisze...

Fajna mala! Ja musialabym ogrodzenie poprawic zeby mi nie wylazly, wiec nie bede kupowac ;)

MADE BY MA-MA pisze...

cudne kuce!!!!!!!! no a widoki - zazdroszczę!!!!

konik polski pisze...

:)

Grey Wolf pisze...

Di- e,'Di' to już za krótko ;)..

Kamphora- no trzeba coś da c na wys. 50-70cm :)

MaMa- trzeba przyjechać i podziwiać :)
Konik- :))

Di pisze...

czy Dina jest skarogniadej maści ?

Grey Wolf pisze...

no, ciemny brąz..czekolada :D